W tej sesji najtrudniejsze było wejście na czwarte piętro z całym fotograficznym dobytkiem. Mateusz nakarmiony przez mamę i ukołysany w chuście zasnął smacznie i w ogóle nie zdawał sobie sprawy, z tego co przegapił.

dsc_1122

dsc_1128

dsc_1130

dsc_1149

dsc_1146

dsc_1137

dsc_1160

dsc_1151

dsc_1153

dsc_1153bw